Od Maksa do Rose

0 | Skomentuj
Gdy przyszła Rose z Asuną, najechałem ostatni raz na przeszkodę, położyłem ręce nisko, opierając je o jego szyję - mama tak zawsze robiła. Zarżał i przeskoczył, jedną z najwyższych przeszkód. Nieco dziwnie, ale jednak.
Myłem z niego bardzo dumny, od razu przytuliłem się do niej i szepnąłem słowa, które mama zawsze wypowiadała gdy coś im się w końcu udało.

Rose?

Od Rose do Maksa

0 | Skomentuj

Serce stanęło mi na chwilę. Na szczęście chłopak nie spadł z konia. Podbiegłam do nich.
- Ok?
- Tak, bywało gorzej.
***
Poszłam do stajni i osiodłałam Asunę.
- Teraz my poćwiczymy. -poklepałam ją po grzbiecie i wyprowadziłam na zewnątrz.

Maks?

Od Maksa do Rose

0 | Skomentuj
Rozsiodłałem ogiera i wyprowadziłem na pastwisko. Gdy przyjdą Ashton z Sarą, mieliśmy znów ćwiczyć.
- A ten to kto? - spytała wyciągając rękę do ogiera, prychnął, położył uszy po sobie i odsunął się.
- Asilo, wyciągnięty z patologi. Póki co jesteśmy na etapie czyszczenia, skubany gryzie. - westchnąłem.
- A ten? - podeszła do Hanowera. - Wygląda na skokowca.
- Exterior, mam go od źrebaka. Ładnie skacze, ale szybko się dekoncentruje i ostatnią przeszkodę zawsze strąca, ale pracujemy nad tym i jest coraz lepiej. - poklepałem konia po szyi.
***
Wyczyściłem Last Noir'a, założyłem mu czaprak, siodło, ochraniacze, uzdę i nauszniki oraz napierśnik.
Zrobiliśmy rozgrzewkę, później zaczęliśmy skakać. Z małymi przeszkodami nie mieliśmy problemu, jednak kiedy podjechaliśmy do wysokiej, ogier szykował się do odbicia, jednak w ostatniej chwili zrezygnował tak, że prawie z niego spadłem.

Rose?

Od Rose do Maksa

0 | Skomentuj

Podeszłam do konia i położyłam rękę na jego grzebiecie, zaczęłam go głaskać. Prychnął cicho i podszedł bliżej, abym dalej go głaskała.
- Damy rade. -powiedziałam do ogiera.
Uśmiechnęłam się do chłopaka

Maks?

Od Maksa do Rose

0 | Skomentuj
- Denerwujesz się? - spytała nagle. - Tymi zawodami... - dodała.
- Trochę tak, w końcu to nasze, być albo nie być... - westchnąłem.
- Będzie dobrze. - uśmiechnęła się lekko i przytuliła mnie, odwzajemniłem gesty.
***
Rano, wziąłem Noir'a na parkur, chciałem aby znów skakał przez przeszkody, z nim mielibyśmy duże szanse...
- Czemu nie chce skakać? - usłyszałem nagle ciepły głos za sobą.
- Od tamtego wypadku boi się... gdyby była tu mama na pewno by znów skakał... - westchnąłem.

Rose?

Od Rose do Maksa

0 | Skomentuj
- Wiem. Dziękuję. -uśmiechnęłam się do niego.
Położyliśmy się do łóżka i zaczęliśmy rozmawiać.

Maks?

Od Maksa do Rose

0 | Skomentuj
- Boli bardzo? - spytała, kładąc dłoń na moim policzku.
- Tylko trochę, ale... bywało gorzej. - uśmiechnąłem się lekko.
Dziewczyna przytuliła się do mnie, odwzajemniłem uścisk.
- Ale wiesz, teraz już na pewno się do ciebie nie zbliży. - uśmiechnąłem się pod nosem.

Rose?