Od Maksa do Rose

Gdy dojechaliśmy na miejsce, Dean od razu rozebrał się do kąpielówek i pobiegł do wody, jego klacz ruszyła za nim.
- Tylko nie wchodź za głęboko! - krzyknąłem za nim.
- Dobra, dobra! - usłyszałem.
Usiadłem koło dziewczyny na piasku.
- Co tam u ciebie? - uśmiechnąłem się lekko.
Rose była jedyną osobą, którą lubiłem z tamtej grupy.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz