Od Maksa do Rose

Odwróciłem się w jej stronę i przytuliłem ją.
- W takim razie, dotrzymam ci towarzystwa. - stwierdziłem odgarniając jej kosmyk włosów za ucho.
- Na pewno? Będziesz niewyspany... - skrzywiła się lekko.
- Trudno, nic mi nie będzie. - uśmiechnęłam się lekko.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz