Od Rose do Maksa

Byłam pod wrażeniem, że nam się udało. Poklepałam klacz po szyi i zeszłam z niej, zaraz po tym jak dziewczyna odwiązała nam ręce.
***
Po zakończonym treningu, postanowiłam wybrać się z chłopakiem na spacer.
- Ale nie do lasu.
- To gdzie?
- Może na pola. Tam będzie cicho i spokojnie, no i nie będzie żadnych przepaści.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz