Dziewczyna leżała przytulona do mnie, gapiłem się ślepo w sufit, którego prawie nie widziałem, powoli głaszcząc ją po ramieniu. Co pewien czas ściskała mocniej moją dłoń, zastanawiało mnie czemu...
- Nie możesz spać? - szepnąłem nagle, całując ją w czoło.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz