Od Rose do Maksa

Nie mogłam opanować płaczu. Czemu wsiadłam do tego auta, dlaczego nie zorientowałam się od razu? W głowie miałam wiele pytań. Mocno wtulałam się do Maksa, nie chciałam go puścić, ale w końcu musiałam. Chłopak pomógł mi wejść na konia, jechaliśmy razem, aż do jego domku.
- Mogę dzisiaj u Ciebie zostać?

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz