Od Maksa do Rose

- Tak! Uwielbiam się bawić w chowanego! Raz, jak grałem w chowanego z Maksem i jego dziwnym kolegą, który jakiś czas temu się wyprowadził, to zgadnij gdzie ten jego kolega się schował. - spojrzał na nią rozbawiony.
- No gdzie? - uśmiechnęła się lekko.
- Do gnoju wlazł! - mówiąc to, spowodował że każdy z nas zaczął się śmiać.
Po chwili wsiedliśmy na konie i ruszyliśmy w stronę naszej stadniny, pierw rozsiodłaliśmy konie i wpuściliśmy je na padok.
- No dobra, to kto liczy? - spytałem.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz