Od Maksa do Rose

[...] Był wieczór, Dean grał z Rose w gry na konsoli, a ja postanowiłem przejść się do Aarona. Słyszałem, że rozpowiada nieciekawe rzeczy na temat Rose, obraźliwe... nie byłem na to pozwolić. 
***
Ktoś zadzwonił na policję i nas zgarnęli, siedziałem właśnie w pomieszczeniu, gdzie mnie przesłuchiwali. Nie miałem nic do ukrycia, opowiedziałem im wszystko. O tym, jak chłopak chciał zabić Rose, jak zaczął ją ośmieszać przy innych... policjant stwierdził że mnie rozumie, że sam zrobiłby coś takiego dla osoby, którą naprawdę bardzo kocha. Nagle wszedł ojciec, razem z tym głównym policjantem. Jak się okazało chłopakowi się nieźle dostało, ale przynajmniej da jej spokój, nie żałuję.
- Jesteś wolny. - powiedział jedynie.
Wyszliśmy na korytarz.
- Ja muszę wracać do pracy, postaraj się nie pakować więcej w problemy. Na zewnątrz ktoś na ciebie czeka. - powiedział i wyszedł.
Wstąpiłem na chwilę do męskiej toalety, sam nie wyszedłem z tego starcia bez szwanku.
Wyszedłem na zewnątrz, czekała na mnie Rose.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz