- Tak, a co? - spytałem.
- Nie uwierzysz! Tata przyjechał i zabiera mnie na lody i do wesołego miasteczka na cały dzień! - mówił przez drzwi.
- Super, baw się dobrze.
- Dzięki. - odbiegł.
Przetarłem oczy dłonią i ponownie spojrzałem na Rose.
- Nie wrócisz do nich, prawda?
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz