Od Maksa do Rose

Pomogłem dziewczynie zapakować swoje rzeczy, a później wprowadziliśmy jej klacz do przyczepy, wróciliśmy do mnie i wprowadziliśmy ją do boksu, który specjalnie dla niej przygotowaliśmy.
- O której zaczynacie ćwiczenia? - spytała.
- O 15. - wyjaśniłem. - A co?

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz