Ulżyło mi, nie musiałam patrzeć przez najbliższy czas na tego łajdaka. Klepnęłam się lekko w policzek, dobra już nie będę o tym myśleć. Jestem bezpieczna z Maksem, leżymy razem w trawie i będę się cieszyć tą chwilą, a nie zawracać sobie głowę...
Słońce świeciło dzisiaj bardzo mocno. Zdjęłam bluzę i położyłam ją sobie pod głowę.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz